Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.
Może ona pokazać, że każdy fenomen ma przyczynę, ale nie że przyczyna ta jest fenomenem. Także logika nie może dostarczyć usprawiedliwienia dla zasady determinizmu. Wreszcie nie może ona być również ustalona indukcyjnie, ponieważ jest założona w każdej indukcji. W tych oto prostych uwagach leży punkt ciężkości tzw. problemu indukcji i wystarczają one, aby pokazać, że każda próba transformacji indukcji w dedukcję przez przyjęcie nowych przesłanek jest skazana na niepowodzenie.
To samo dotyczy drugiego rodzaju determinizmu. Nie mamy ani ontologicznej, ani logicznej, ani indukcyjnej podstawy dla założenia, że możliwe są tylko hipotezy wzięte przez nas pod uwagę. Przeciwnie, wiemy z doświadczenia, że wiele innych hipotez jest także możliwych.
Uwagi te potwierdzają to, co już powiedzieliśmy o determinizmie: nie istnieje most między indukcją a dedukcją, w każdym razie nie w formie dodatkowych przesłanek.
Niektórzy metodologowie, aby jeszcze o tym krótko wspomnieć, próbowali ustalić to połączenie w inny sposób. Twierdzili mianowicie, że indukcja wtedy zmienia się w dedukcję, gdy odpowiedni fenomen po prostu inaczej się zdefiniuje. Jako przykład weźmy diament i załóżmy, że dotąd był on zdefinio-
122 _____________METODY REDUKCYJNE____________
wany przez trzy własności: A, B i C. Załóżmy także, że ktoś spalił jeden lub dwa diamenty, tak jak to uczynił Lavoisier, i widzi, że ze spalenia powstał tlenek węgla (CO), stąd też twierdzi, że każdy diament składa się z węgla. Jak twierdzenie to da się usprawiedliwić? Po prostu tak, że nowo znalezioną własność, bycie z węgla, doda się do już znanych własności ABC: “diamentem" ma się od teraz nazywać, zgodnie z nową definicją, każde ciało, które posiada własności ABC i dodatkowo nowo odkrytą własność bycia z węgla. Jeżeli to założymy, wtedy dedukcyjnie wynika, że diament musi zawsze składać się z węgla.
Od razu jednak widać, że tego rodzaju czysto konwencjonalna metoda nie wchodzi poważnie w rachubę w naukach przyrodniczych. Wprawdzie da się ona konsekwentnie przeprowadzić, ale pozostawia bez odpowiedzi pytanie, dlaczego ABC ma zawsze występować z nowo odkrytą własnością. Konwencja nie jest prawem przyrody, a nauka wymaga poważniejszych uzasadnień.
Indukcja i system. Gdy przyjrzymy się bliżej, jak rzeczywiście wygląda praktyka w naukach przyrodniczych, wtedy dostrzeżemy, że decydującym czynnikiem w formułowaniu praw jest zupełnie coś innego niż założenia Milla, mianowicie prostota praw i ich wzajemne związki w systemie aksjomatycznym. Na czym związki te polegają, pokażemy na prostym przykładzie. Jeżeli wie się, że wszyscy ludzie urodzeni przed określonym rokiem już umarli, wtedy wystarcza to do sformułowania hipotezy, że wszyscy ludzie w ogóle są śmiertelni. Hipoteza ta stanie się jednak jeszcze o wiele bardziej przekonywająca, jeżeli dodatkowo wie się — z innych indukcji — że wszyscy ludzie są kręgowcami i że wszystkie kręgowce są śmiertelne. W ten sposób hipoteza ta nie jest tylko indukcyjnie osiągnięta w oparciu o zdania obserwacyjne, lecz także wyprowadzona z ogólnego prawa, a to znacznie ją wzmacnia. Aksjomatyczny związek z innymi prawami i z całością określonego systemu naukowego jest w każdym wypadku czynnikiem, który istotnie powiększa wiarygodność hipotezy. Według niektórych metodologów jest on nawet koniecznym warunkiem transformacji hipotezy w prawo, według innych jedyną racją dla przyjęcia hipotezy w naukach przyrodniczych. Wprawdzie to ostatnie stanowisko jest z pewnością przesadne, lecz nie da się zaprzeczyć, że aksjomatyczny związek między prawami odgrywa ważną rolę w akceptacji hipotez.
._________________._____INDUKCJA_________________ 123
Niekiedy jednak używa się także hipotez, które nie znajdują się w takich relacjach; są to tzw. hipotezy robocze, których w związku z tym nie nazywa się “prawami". Posługuje się nimi, o ile jest to celowe dla zbadania określonej, ograniczonej dziedziny. Tak np. znany etnolog P. W. Schmidt skutecznie posługiwał się w swoich badaniach materializmem historycznym jako hipotezą roboczą, chociaż sam stwierdził, że nie istnieje żaden szerszy system, w związku z którym mogłaby ona być używana.
Reguła prostoty. Drugie zwyczajowe założenie funkcjonujące w trakcie formułowania praw można przedstawić następująco: jeżeli wiele hipotez wyjaśnia dane zdanie, należy wybrać najprostszą z nich. Reguła ta jest konieczna, aby w sytuacji, w której dana jest nieskończona klasa możliwych hipotez, móc je zredukować do jednej. To, że nieskończona klasa hipotez często może być obecna, da się pokazać na następującym przykładzie. Rozważamy trzy punkty na płaszczyźnie, które mają reprezentować trzy zdania obserwacyjne (np. dotyczące ciśnienia jakiegoś gazu w zamkniętej przestrzeni) i szukamy krzywej, na której mogą leżeć. Funkcja matematyczna odpowiadająca tej krzywej będzie hipotezą wyjaśniającą. Widać od razu, że istnieje nieskończona klasa takich krzywych. Rysunek pokazuje tylko kilka przykładów.
W rym wypadku wybierzemy na pewno ostatnią krzywą, mianowicie prostą, ponieważ jest najprostsza.
Streszczenie. Interpretacje filozoficzne. Streszczając możemy powiedzieć, że do stosowania indukcji jakościowej konieczne są przynajmniej cztery postulaty: postulat determinizmu, postulat zamkniętego systemu, postulat związku między prawami i postulat prostoty. Odpowiednio do tego dadzą się sformuło-
124 _____________METODY REDUKCYJNE__________________