Strona startowa Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.Taktyka na starcie w 3 krokachTaktyka na starcie w 3 krokach2010 paź 30 przez: admin, kategoria: Porady, Regaty tagi:Regaty, start, taktyka regatowaJak...Zawarcia wzorcowej umowy zrzeszania zatwierdzonej przez KNF oraz posiadania w dniu zawarcia umowy co najmniej jednej akcji banku zrzeszającego lub jej...Aby na etapie projektowania zapewnić wyświetlenie obrazków identyfikowanych przez ścieżki względne, należy dodać do ścieżki # # w opcjach projektu katalog, w...Nauczyciel-wychowawca - podmiot wychowaniaKim jest? Kim być może? Kim być powinien nauczyciel-wychowawca jako podmiot wychowania i jednocześnie...To było piękne, wspaniałe - szczytowy moment w życiu każdego artylerzysty, moment, który przeżywał wciąż od nowa w marzeniach, na jawie i we śnie, przez resztę...Korzy�ci natury zdrowotnej i pedagogicznej wynikaj�ce z powi�kszenia godzin zaj�� WF i sportu oraz intensyfikacji tych zaj��, g��wnie przez prowadzenie ich na �wie�ym...Drugi, Franciszek Czarnecki, czeœnik i pose³ wo³yñski na sejmie w roku 1746, zatamowa³ activitatem izbie poselskiej przez dwa dni, ¿e Wielkopolanie podali projekt...Przez pierwsze sto metrów Moon tańczyła jak boja na fali, skupiała całą swą uwagę na bronieniu się przed zadeptaniem, potem ścisk zaczął się rozrzedzać...Termin do z�o�enia kaucji jest wyznaczony przez s�d w postanowieniu, w kt�rym okre�la si� tak�e wysoko�� kaucji...jest król i wojsko? Droga nie była skończona, nie była łatwa ani bezpieczna, ale gdy pomyślał, że wydostał się ze Zbaraża, że przekradł się przez...
 

Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.

W ka�dym razie jasne jest, �e odniesienie i denotacja s� jednakowo zale�ne od tzw. aksjomatu istnienia: wszystko, co jest .denotowane przez leksem, musi istnie�, podobnie, jak "wszystko, do czego co� si� odnosi, musi istnie�" (�earle 1969, 77). Wydaje si� r�wnie� , �e denotacja i odniesienie s� �ci�le ze sob� zwi�zane tak�e
w toku przyswajania sobie j�zyka. Do sprawy tej powr�cimy w nast�pnym punkcie. Jak powinien formu�owa� denotacj� leksemu j�zykoznawca opisowy? We�my np. pod uwag� nast�puj�ce sformu�owanie denotacji wyrazu mors, maj�ce posta� typowej definicji s�ownikowej: `kt�ry� z dwu gatunk�w (Odolenus rosmarus i Odolenus divergens) du�ych ssak�w arktycznych podobnych do fok, maj�cych p�etwy i d�ugie k�y'. Ktokolwiek przeczyta�by t� definicj�, a zna�by znaczenie pozosta�ych u�ytych w niej wyraz�w, zrozumia�by prawdopodobnie znaczenie wyrazu mors nie gorzej, ni� pozostali u�ytkownicy j�zyka; tote� m�g�by u�ywa� , tego wyrazu w wyra�eniach odnosz�cych, predykatywnych i innych w taki spos�b, �e uzasadnione by�oby przypisanie mu znajomo�ci jego znaczenia. We�my jednak pod uwag� podobn� definicj� s�ownikow� wyrazu krowa: `doros�a samica rodzaju Bos'. Je�eli u�ytkownik s�ownika nie jest przypadkowo zoologiem cudzoziemcem, znaj�cym tylko znaczenie wyrazu Bos, a nie wyrazu krowa, to taka pr�ba wyja�nienia denotacji tego ostatniego wyrazu chyba nie na wiele mu si� przyda. Wi�kszo�� cudzoziemc�w lepiej by�oby uczy� denotacji wyrazu krowa przez wskazanie jego r�wnowa�nika denotacyjnego w ich j�zyku ojczystym, przez zademonstrowanie kilku okaz�w (lub ich podobizn), a mo�e przez zwr�cenie ich uwagi na kilka uderzaj�cych cech (rogi, wymiona itp.). Chcemy tu po prostu wykaza�, �e w praktyce mo�e istnie� wi�cej ni� jeden poprawny spos�b wskazania denotacji leksemu.
W obecnym stanie rozwoju semantyki teoretycznej nie jest nawet pewne, czy istnieje w og�le jednolity spos�b traktowania denotacji. Mo�na by oczywi�cie zastosowa� uj�cie pozytywistyczne, zalecane przez Bloomfielda i innych (por. 5.3). Wprowadzi�oby to jednak do semantyki kryteria zb�dne
i nieistotne., Je�li bowiem cokolwiek jest w tej dziedzinie pewne, to chyba . tylko to, �e denotacja leksem�w nie wynika na og� z tak zwanego przez Bloomfielda (1935, 139) "naukowo �cis�ego opisu" ich denotat�w. Nie wynika nawet wy��cznie - ani g��wnie - z fizycznych w�a�ciwo�ci denotat�w. Znacznie wa�niejsza jest chyba rola czy funkcja obiekt�w, cech, czynno�ci, proces�w i wydarze� w �yciu i kulturze spo�ecze�stwa pos�ugu
205
j�cego si� danym j�zykiem. Dop�ki nie mamy zadowalaj�cej teorii kultury (do kt�rej stworzenia wnosi sw�j wk�ad nie tylko socjologia, lecz tak�e psychologia - zar�wno poznawcza, jak i spo�eczna), dop�ty daremne s� dalsze domys�y na temat mo�liwo�ci systematycznego opisu denotacji leksem�w.
Dotychczas om�wili�my, w granicach naszej chwilowej potrzeby, stosunek mi�dzy denotacj� a odniesieniem. Z kolei trzeba wspomnie� o r�nicy mi�dzy denotacj� a sensem. Oczywi�cie nale�y tu odr�ni� zwi�zek mi�dzy dwoma leksemami, np. krowa i zwierz�, od zwi�zku mi�dzy ka�dym z nich a denotowanym przez niego zbiorem- zwi�zku jednostki j�zykowej z czym� spoza systemu j�zykowego. Problem polega na tym, czy kt�ry� z tych zwi�zk�w jest, pochodny od drugiego, a wi�c teoretycznie wt�rny. Jak widzieli�my, cz�sto wi��e si� sens z denotacj� za po�rednictwem tradycyjnego poj�cia oznaczania albo kt�rej� z jego nowo�ytnych wersji (np. behawiorystycznej, por. 4.1). Uznawanie jednak czy to sensu, czy to denotacji za element podstawowy w obr�bie tradycyjnego tr�jk�ta oznaczania budzi powa�ne zastrze�enia.