X

Strona startowa Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.Ponieważ widzimy wielkość i status jako wzajemnie powiązane, niektórzy mogą ciągnąć zyski z zastępowania statusu samą wielkością...Gdy zakoDczyB si sezon oratoryjny 1750, w ramach kt�rego prawykonana zostaBa Teodora, Handel po raz ostatni wyprawiB si do Rzeszy, kt�rej granice przekroczyB akurat w dniu [mierci Bacha (niewiele wcze[niej i jego |ycie znalazBo si podobno w niebezpieczeDstwie -w zwizku z wypadkiem powozu, kt�rym podr�|owaB przez Holandi)Mimo ekumeniczno[ci synodu trullaDskiego, jego postanowienia nie byBy W caBo[ci uznawane na Zachodzie, poniewa| negowaBy one niekt�re zachodnie praktyki tagime i tamcine2zwierzętom, ponieważ podobnie jak ludzie mogą one odczuwać ból icierpienie, oraz zmniejszenia praw dzieci i starszych ludzi, którym brakujepewnych...– A czymże właściwie jest świat zewnętrzny? Ponieważ doświadczamy go jedynie poprzez nasze zmysły, nigdy nie widzimy go praktycznie w czystej formie,...Niekt�re obowi�zki pracodawcy, a wyj�tkowo tak�e i pracownika, maj� charakter mieszany, to znaczy wi���cy nie tylko wobec drugiej strony stosunku pracy, ale tak�e i wobec...Oliveira wyjaśnił jej wyczerpująco, że to niemoż­liwe, ponieważ żona okna należy wyłącznie do obrony, ale że ewentualnie można by pomyśleć o...Całymi dniami przesiadywała teraz w stadninie, ponieważ zbliżał się termin zawodów, w których po raz pierwszy miała wziąć udział...natomiast czują lęk, że los dziewczynek, które zgodnie z wyobrażeniem chłopców nie majączłonka, ponieważ go utraciły, może stać się również ich...tektycznych; a to dlatego, ponieważ rękę można było stąd podać do bieguna galaktycznego i krążenie prądów ciemnych ściągało tu właśnie, ku...
 

Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.

Gdy się
dowiedzieli, że Herod krzywym okiem patrzy na ich wzajemną przyjaźń, postanowili unikać jawnych spotkań i, gdy nadarzy się sposobność,
udawać, że się nienawidzą i nawet wymyślać sobie, szczególnie w obecności Heroda lub tych, którzy mogliby mu o tym donieść, potajemnie zaś jeszcze ściślejsze niż przedtem związki ze sobą utrzymywać. Tak też czynili. Lecz ani poprzednio powzięte plany nie uszły uwagi Salome, ani też nic nie ukryło się przed jej okiem, gdy /chcieli/ według nich poste-
pować. Wszystko wyszpiegowała i, ogromnie całą sprawę wyolbrzymiając, doniosła bratu o potajemnych schadzkach, wspólnych biesiadach i skrycie urządzanych naradach. Jeżeliby to — myślała — nie miało na celu jego zguby, nie potrzebowaliby się bać jawności. Widać oni tylko na zewnątrz udają zwaśnionych i wzajem obrzucają się obelżywymi słowami, a kiedy znajdują się na osobności, okazują sobie życzliwość i pozostając bez świadków, zachowują się jak najlepsi przyjaciele i knują wrogie plany przeciwko tym, w których oczach pragną uchodzić za wrogów. Tak to
Salcme pilnie wszystko śledziła i spotykając brata dokładnie o tym
opowiadała. Zresztą i sam Herod wiedział już o wielu rzeczach, lecz nie chciał na razie niczego przedsiębrać, jakkolwiek doniesienia siostry wzbudziły w nim podejrzenia. Była zaś wtenczas w Judei sekta, której wyznawcy szczycili się ścisłym przestrzeganiem obyczajów i praw ojczystych. Podawali się za umiłowanych przez Boga i pozyskali sobie wspomniane kobiety. Nazywali się Faryzeuszami i mogli być wielką podporą dla króla. Byli to ludzie przebiegli, gotowi stanąć do otwartej walki i zdolni wiele szkody wyrządzić. Gdy cały naród żydowski złożył przysięgę wierności Cezarowi i swemu królowi, oni tylko, a było ich ponad sześć tysięcy, przysięgi odmówili. Herod za to ukarał ich grzywną, którą zapłaciła za nich żona Ferorasa. Z wdzięczności za tę przysługę prze-powiedzieli (według ogólnego mniemania mieli znać przyszłość z natchnienia Boga), że Herod i jego potomkowie z wyroków Bożych utracą
panowanie, a tron przejdzie na nią, Ferorasa i ich dzieci. Doniesiono o tym królowi — rzecz bowiem nie ukryła się przed Salonie — przy czym ujawniono, że zdołali przekupić także niektórych z jego dworzan. Król tedy zabił najbardziej winnych spośród Faryzeuszy oraz eunucha Bagoasa i swego ukochanego chłopca Karusa, który uchodził wówczas za najpiękniejszego młodzieńca. Nadto stracił wszystkich spośród dworzan, którzy dawali wiarę przepowiedniom Faryzeuszów. Bagoasa Faryzeusze
wbili w dumę twierdząc, że będzie nazwany ojcem i dobroczyńcą tego, który ma być przepowiedzianym przez nich królem; król ten posiądzie władzę nad wszystkim, a Bagoasa obdarzy znów zdolnością pożycia
z żoną i posiadania prawowitych dzieci.
III. 1. Po ukaraniu tych Faryzeuszów, których uznał za winnych takich przestępstw, Herod zwołał swoich przyjaciół i oskarżył żonę Ferorasa zarzucając jej, że jest zuchwała i zelżyła dziewczęta, co jest równo-znaczne ze znieważeniem jego osoby. Zasiała — mówił — niezgodę
między nim a bratem i z wrodzonej złości na wszelki sposób słowem
i czynem podszczuwała ich do wzajemnej waśni. Własnym kosztem zapła-ciła nałożoną /na Faryzeuszów/ grzywnę i we wszystkim, co się działo, maczała palce. „Dobrze przeto — rzekł do Ferorasa — postąpisz, jeśli sam dobrowolnie, bez moich rad czy napomnień, porzucisz ją wpierw,
nim ona mnie i ciebie wzajem wrogami uczyni. Jeśli poczuwasz się
do pokrewieństwa ze mną — ciągnął Herod — musisz tę kobietę porzucić. Jedynie wówczas będziesz mógł pozostać moim bratem i darzyć mnie uczuciem". Słowa te mocno wstrząsnęły Ferorasem, lecz odparł, że ani nie przestanie być jego bratem, ani nie wyrzeknie się uczuć do swej żony, bo wolałby raczej umrzeć, niż żyć bez ukochanej kobiety.
Herod, choć srogą za to pragnął wziąć zemstę, pohamował jeszcze swój gniew, a jedynie zakazał Antypatrowi i jego matce przestawać z Ferorasem. Polecił mu także, aby nie pozwalał kobietom schodzić się z sobą.
Mimo danej obietnicy nie przestali przy nadarzającej się sposobności spotykać się wzajemnie, a Antypater i Feroras brali udział we wspólnych biesiadach. Rozeszła się nawet pogłoska, jakoby Antypater utrzymywał
bliższe stosunki z żoną Ferorasa, a matka jego miała im ułatwiać schadzki.
2. Antypater patrzył teraz podejrzliwym okiem na ojca i bojąc się,
aby go jeszcze bardziej nie znienawidził, napisał do swych przyjaciół

 

Drogi użytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

 Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerów w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.