Ludzie pragną czasami się rozstawać, żeby móc tęsknić, czekać i cieszyć się z powrotem.
Ma to jednak i dalsze konsekwencje:
Struktu ry organiczne i problemy powstaj�jednocz e-� n i e. Albo, m�wi�c inaczej, struktury organiczne s� uciele�nionymi teoriami, a zarazem strukturami s�u��cymi do rozwi�zywania problem�w.
P�niej (zw�aszcza rozdzia� 37 Autobiografii) powr�c� do biologii i teorii ewolucyjnej. Tutaj chcia�bym tylko wskaza�, �e wielu r�nicom mi�dzy - z jednej strony - sformu�owanymi i teoretycznymi problemami a - z drugiej strony - problemami tylko "odczuwanymi" i praktycznymi towarzyszy wiele subtelnych kwestii.
W�r�d tych kwestii znajduj� si� nast�puj�ce:
(1) Stosunek mi�dzy sformu�owanym problemem a sformu�owanym (pr�bnym) rozwi�zaniem mo�na zasadniczo uwa�a� za stosunek logiczny.
(2) Stosunek mi�dzy problemem "odczuwanym" (lub problemem praktycznym) a jego rozwi�zaniem jest jednak na gruncie biologii
222 Por. z tym zagadnieniem problemy: "Co by�o pierwsze, kura (H) czy jajo (O)?" oraz "Co przychodzi pierwsze, Hipoteza (H) czy Obserwacja (O)?", om�wiony na s. 47 Conjectures and Refutations. Por. tak�e Uzupe�nienie l do Wiedzy obiektywnej, pt. Kube� i reflektor.
stosunkiem fundamentalnym. Mo�e by� on wa�ny w opisie zachowania indywidualnych organizm�w lub w teorii ewolucji gatunku lub p h y -lum. (Wi�kszo�� problem�w - mo�e nawet wszystkie -jest czym� wi�cej ni� tylko "problemami przetrwania"; s� one konkretnymi problemami stawianymi przez bardzo konkretne sytuacje.)
(3) Stosunek mi�dzy problemami i rozwi�zaniami odgrywa oczywi�cie du�� rol� whistoriach poszczeg�lnych organizm�w, zw�aszcza organizm�w ludzkich, a szczeg�lnie istotn� rol� odgrywa on w historii intelektualnych wysi�k�w, takich jak historia nauki. Twierdz�, �e cala historia powinna by� histori� sytuacji problemowych.
(4) Z drugiej strony stosunek ten wydaje si� nie odgrywa� �adnej roli w historii nieorganicznej ewolucji wszech�wiata lub jego nieorganicznych cz�ci (na przyk�ad w ewolucji gwiazd czy w procesie "przetrwania" stabilnych pierwiastk�w lub trwa�ych zwi�zk�w chemicznych i wynikaj�cej st�d rzadko�ci pierwiastk�w niestabilnych).
Istotna jest tak�e zupe�nie inna sprawa.
(5) Ilekro� m�wimy, �e organizm podj�� pr�b� rozwi�zania jakiego� problemu P'" oferujemy mniej lub bardziej ryzykown� hipotez� historyczn�. Jakkolwiek jest to hipoteza historyczna, nie jest ona przedstawiana z zasady w �wietle teorii historycznych lub biologicznych. Hipoteza taka jest pr�b� wyja�nienia historycznego problemu P(P,), kt�ry jest zupe�nie odmienny od problemu -P,, przypisywanego na mocy tej hipotezy owemu organizmowi223. Jest wi�c mo�liwe, �e uczonemu takiemu jak Kepler wydawa�o si�, �e rozwi�za� problem P" historyk nauki natomiast stara si� rozwi�za� problem P(P): "Czy Kepler rozwi�za� P, czy te� inny problem? Na czym polega�a faktyczna s y-tuacja problemowa?" Natomiast rozwi�zanie dla problemu P(P,) mo�e rzeczywi�cie stwierdza� (i -jak s�dz� - s�usznie), �e Kepler rozwi�za� zupe�nie inny problem, ni� si� mu wydawa�o.
Na poziomie zwierz�cym jest oczywi�cie zawsze spraw� hipotetyczn� - w istocie s� to zazwyczaj bardzo teoretyczne konstrukcje -gdy uczony domy�la si�, czy dane zwierz� lub gatunek (na przyk�ad mikrob potraktowany penicylin�) uzyska�y rozwi�zanie swojego problemu (na przyk�ad uzyska�y odporno�� na penicylin�). Takie stwierdzenie brzmi by� mo�e metaforycznie, a nawet antropomorficznie, ale wcale tak nie jest: wyra�a ono po prostu przypuszczenie, �e taka by�a
223 Por. np. O teorii obiektywnego umystu, w: Wiedza obiektywna, rozdzia� 4.
186
187
TT
sytuacja �rodowiskowa, w kt�rej gatunek (lub populacja organizm�w) -je�eli nie zmieni si� w okre�lony spos�b (by� mo�e poprzez zmian� w dystrybucji populacji swych gen�w) - to popadnie w tarapaty.
Mo�na powiedzie�, �e to wszystko jest oczywiste: wi�kszo�� z nas wie, �e wyra�ne sformu�owanie naszych problem�w jest bardzo trudnym zadaniem i �e cz�sto si� to nam nie udaje. Nie jest tatwo znajdowa� problemy ani je opisywa�, chyba �e postawiono przed nami gotowy problem, jak na egzaminie. Lecz nawet w�wczas czasami stwierdzamy, �e egzaminator nie sformu�owa� swego pytania w�a�ciwie i �e my potrafiliby�my zrobi� to lepiej. Jest to wi�c bardzo cz�sto problem polegaj�cy na sformu�owaniu problemu - a tak�e jest to problem, czy sformu�owany problem by� tym, o kt�ry chodzi�o.
A zatem problemy, nawet praktyczne, zawsze maj� teoretyczny charakter. Teorie za�, z drugiej strony, mo�na zrozumie� tylko jako pr�bne rozwi�zania problem�w w relacji do sytuacji problemowych.
Aby unikn�� nieporozumie�, chcia�bym podkre�li�, �e om�wione tutaj relacje mi�dzy problemami i teoriami nie s� relacjami mi�dzy s�owami "problem" i "teoria": nie m�wi�em tu ani o poj�ciach, ani o sposobach ich u�ywania. Omawia�em tutaj stosunek mi�dzy problemami i teoriami - zw�aszcza tymi teoriami, kt�re poprzedzaj� problem;
problemami, kt�re wynikaj� z teorii lub wy�aniaj� si� wraz z nimi, oraz teoriami, kt�re s� pr�bnymi rozwi�zaniami dla pewnych problem�w.
30. Debaty ze Schr�dingerem
W 1947 lub 1948 roku Schr�dinger da� mi zna�, �e przybywa do Londynu, i dosz�o mi�dzy nami do ponownego spotkania w wiejskim domu jednego z jego przyjaci�. Od tamtej pory byli�my w dosy� cz�stym kontakcie listownym i osobistym - w Londynie, a tak�e p�niej w Dublinie, Alpbach w Tyrolu i w Wiedniu.
W 1960 roku przebywa�em w szpitalu w Wiedniu, on za� by� zbyt chory, aby przyj�� do szpitala; w�wczas jego �ona Annemarie przychodzi�a codziennie do mnie w odwiedziny. Zanim wr�ci�em do Anglii, odwiedzi�em ich mieszkanie na Pasteurgasse. Wtedy widzia�em go ostatni raz.